ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIREEnergetyka jądrowa
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.





SERWIS INFORMACYJNY CIRE 24

Pierwszy reaktor elektrowni jądrowej na Białorusi ruszy w grudniu 2019 r.
12.10.2017r. 22:22

Pierwszy blok energetyczny ma być uruchomiony do końca 2019 r., drugi powinien zacząć działać w 2020 r. - poinformowali przedstawiciele białoruskiej elektrowni atomowej. Do końca października na budowę powinna dotrzeć z Rosji pokrywa drugiego reaktora.
"Do końca 2019 r. powinien zostać uruchomiony pierwszy z dwóch reaktorów białoruskiej elektrowni atomowej pod Ostrowcem" - powiedział dziennikarzom w czwartek Alaksandr Kaniuka, kierujący budową reaktora elektrowni. Wizytę białoruskich i zagranicznych mediów na miejscu budowy elektrowni zorganizował rosyjski Rosatom, który jest głównym wykonawcą projektu. "Drugi reaktor planujemy wprowadzić do eksploatacji w 2020 r." - dodał Kaniuka. Anatol Bondar, główny inżynier elektrowni powiedział dziennikarzom, że przeprowadzone w grudniu ubiegłego roku stress testy obiektu dowiodły, że spełnia on wymogi bezpieczeństwa. "Testy odpornościowe przeprowadzone po awarii w Fukushimie wykazały, że nie ma potrzeby wprowadzania dodatkowych kardynalnych poprawek i udoskonaleń" - powiedział Bondar, dodając, że "teraz pozostaje tylko dobrze zrealizować projekt, zakończyć budowę, wyszkolić personel i rozpocząć eksploatację elektrowni". Obecny w Ostrowcu przedstawiciel białoruskiego regulatora ds. bezpieczeństwa jądrowego Gosatomnadzoru Aleh Sobaleu mówił, że państwowy raport ze stress testów, który ma być wkrótce opublikowany i przekazany Komisji Europejskiej, jest obecnie tłumaczony. Obecnie, według informacji dyrektora białoruskiego przedsiębiorstwa kierującego budową (a w przyszłości eksploatacją) elektrowni Michaiła Filimonaua, pierwszy blok energetyczny zbudowany jest w ok. 50 proc., drugi - w ok. 35 proc. Każdy z dwóch bloków ma mieć moc do 1200 megawatów. Jak wyjaśniał Alaksandr Kaniuka, w obu reaktorach zastosowano dodatkowe zabezpieczenia. "To m.in. dwuwarstwowa obudowa budynku reaktora. W reaktorach starego typu była tylko jedna taka warstwa" - mówił. Oprócz tego zastosowano systemy zabezpieczeń wewnątrz reaktora, przeznaczone do zapobiegania wydostaniu się materiału radioaktywnego poza konstrukcję w przypadku awarii. Dyrektor Michaił Filimonau i inżynierzy odpowiedzieli także na pytania dotyczące wypadku pokrywy reaktora, do którego doszło latem ubiegłego roku. "Zadziałał +czynnik ludzki+, korpus upadł na ziemię. Ponieważ uznaliśmy, że bezpieczeństwo jądrowe jest priorytetem, zdecydowaliśmy się na wymianę pokrywy" - mówił Filimonau. Kilka miesięcy później, w czasie transportu nowej pokrywy dla pierwszego reaktora, ładunek wieziony na platformie kolejowej zahaczył o słup energetyczny. Filimonau przekonywał jednak, że nie było to silne otarcie, a sprawę i samą pokrywę dokładnie zbadano i uznano, że jest "w zadowalającym stanie".

Alaksandr Kaniuka wyjaśniał, że niewielkie uszkodzenie dotyczyło tylko metalowej obudowy ochronnej używanej do transportu, a nie znajdującej się wewnątrz samej pokrywy. Filimonau przyznał, że na budowie elektrowni, gdzie pracuje ponad 40 dużych firm - podwykonawców, były w przeszłości przypadki opóźnień w wypłatach dla robotników. Informowały o tym niezależne media. "Od ok. roku jednak nie słyszałem już więcej takich skarg" - oświadczył. Jak zapewnił, pracujące na budowie przedsiębiorstwa otrzymują finansowanie zgodnie z grafikiem. Budowa białoruskiej elektrowni ma w sumie kosztować 11 mld dol. Z tego 10 mld to środki pochodzące z rosyjskiego kredytu, resztę dokłada Białoruś. Z biznes planu wynika, że obiekt ten powinien zacząć na siebie zarabiać po 15 latach eksploatacji. Władze Białorusi oczekują, że uruchomienie elektrowni pozwoli obniżyć koszty energii elektrycznej zużywanej w kraju o ok. 15-20 proc. Produkcja własnej energii ma umożliwić zmniejszenie o 5 mld m sześc. ilości gazu kupowanego z Rosji, a tym samym - jak mówił w Ostrowcu przedstawiciel ministerstwa energetyki - dywersyfikację źródeł energii. W umowie międzyrządowej z Rosją Mińsk zobowiązał się jednak, że przez cały okres eksploatacji elektrowni będzie kupować paliwo jądrowe wyłącznie od rosyjskiego dostawcy. Białoruska elektrownia atomowa powstaje w obwodzie grodzieńskim, ok. 20 km od miejscowości Ostrowiec. Obawy i zastrzeżenia w związku z budową białoruskiej elektrowni niejednokrotnie wyrażała Litwa, której władze określają ją jako "rosyjski projekt geopolityczny".
Wilno zarzuca Białorusinom m.in. wybiórcze podejście do kwestii bezpieczeństwa, a także nieudzielanie pełnych informacji na temat budowy elektrowni, która powstaje w odległości zaledwie 40 km od litewskiej stolicy.

KOMENTARZE ( 1 )


Autor: Jaś fasola 13.10.2017r. 13:43
A u nas? 2080?
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 1 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie




cire
©2002-2017
Agencja Rynku Energii S.A.
mobilne cire
IT BCE